Ogarnia mnie dziwne przeczucie , które mam nadzieje że nie spełni się ani trochę . Leże sobie padnięta po niedzieli po dziecku uroczym i po wyjazdach i po gościach i po moim cudownym mężczyźnie . Tak bardzo nieswojo chciałabym już jutro wieczór jak wszyscy wrócą cali i zdrowi . Jak będzie już po wszystkim i oby już zawsze było dobrze ... Wierzę.