Przecież mogę być szczęśliwa, mogę przeżywać spokojnie wakacje, cieszyć się każdym ich dniem, rowery, spacery, woda, plaża, nawet żniwa, wszystkie sesje, wypady z dziewczynami, każde zabawy, wygrzewanie na słoneczku ile tylko będę chciała. Przecież wyszło, że nie muszę z niczego rezygnować, że dalej mogę się cieszyć moim, jakże beztroskim życiem. Przeżywać cudowne chwile u boku najlepszego faceta na ziemi. Kocham Go mimo, że czasem krzyczy na mnie, nie zgadza się ze mną, nie lubimy zawsze tego samego, martwi się o mnie, a ja o niego, tak samo jak jestem o niego zazdrosna a On o mnie. Nie oddałabym Go nikomu. Jest najlepszy, najcudowniejszy i najkochańszy .
wtorek, 8 lipca 2014
poniedziałek, 30 czerwca 2014
Bardzo możliwe, za chwile coś się wyjaśni coś potwierdzi moje przekonanie, moje obawy, coś co tak naprawdę wiem od kilku tygodni zaczynam to czuć, ale boje się tego, nie chce żeby tak naprawdę to stało się prawdą. I tak za długo zwlekaliśmy z tym. Jestem nieodpowiedzialna tak to wiem, ale jeszcze bardziej bo czekam z tym tak długo. Bo boje się sama siebie. Bo jestem jeszcze dzieckiem, bo jestem nieodpowiedzialna nastolatką, bo jestem żałosna. Czekam.
piątek, 6 czerwca 2014
Nie, będę dumna, że mam takiego wspaniałego chłopaka.
Chciałabym napisać, że post z 02.02.2014r jak do tej pory także był nieważny bo wszyscy wrócili cali i zdrowi,ale każdy chyba już zdążył się przyzwyczaić, że nieszczęścia jak i szczęścia nie trzeba szukać daleko więc bo wszystko było dobrze obym miała ich wszystkich przy sobie.
niedziela, 2 lutego 2014
Ogarnia mnie dziwne przeczucie , które mam nadzieje że nie spełni się ani trochę . Leże sobie padnięta po niedzieli po dziecku uroczym i po wyjazdach i po gościach i po moim cudownym mężczyźnie . Tak bardzo nieswojo chciałabym już jutro wieczór jak wszyscy wrócą cali i zdrowi . Jak będzie już po wszystkim i oby już zawsze było dobrze ... Wierzę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
